Pawie samce bywają niebezpieczne. Gdy ten mieszkający u brytyjskiego barona sir Benjamina Slade'a zobaczył jego nowe auto, odezwało się w nim dzikie pożądanie. Ale to nie pierwszy raz ptaszyska o wdzięcznych imionach Ron Davis. On zawsze rozkręca się na widok wszystkiego, jak on sam, niebieskiego.
Ron Davis od dawna rzucał się na wszystko, co przypominało mu jego własne upierzenie. Nie gardził nawet przedstawicielami swojej własnej płci. Ale atak na auto zdarzył mu się po raz pierwszy. "Widocznie mój lexus wyglądał dla niego jak inny pawi chłopiec i chciał się przywitać" - śmieje się właściciel ptaka.
Przed swoją posiadłością w Somerset baron kazał już wywiesić ostrzeżenie dla wszystkich posiadaczy niebieskich samochodów, żeby nie parkowali przed jego domem. Najbardziej zdziwieni byli jednak pracownicy firmy ubezpieczeniowej, która musi wypłacić prawie 4 tys. funtów za zniszczony lakier. "Zgłaszali się do nich pogryzieni przez lwy, ale nigdy nie słyszeli o seksualnie agresywnym pawiu" - mówi sir Slade.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|