"Fakt" wyraził uznanie dla Doroty "Dody" Rabczewskiej za to, że zawsze znajduje czas dla fanów, by rozdawać im autografy. Gazeta pisze, że wokalistka choć jest wielką gwiazdą, nie chowa się przed światem. Jeśli zostanie przyłapana przez fana na zakupach, zawsze napisze mu coś miłego na karteczce.
Na dowód "Fakt" opisuje to, co stało się ostatnio w Sopocie. Kiedy Doda przybyła na Sopocki Festiwal, od razu otoczył ją wianuszek wielbicieli. Nie
starała się nikogo pominąć. Autografy rozdała chyba wszystkim.
To dobrze o niej świadczy. Oznacza to, że Doda nie jest zmanierowaną gwiazdeczką, która wywyższa się ponad tłum. Wprost przeciwnie - chce w ten tłum wejść i wszystkich pozdrowić.
To dobrze o niej świadczy. Oznacza to, że Doda nie jest zmanierowaną gwiazdeczką, która wywyższa się ponad tłum. Wprost przeciwnie - chce w ten tłum wejść i wszystkich pozdrowić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|