Aktor Piotr Fronczewski skarży się na swój wiek. "Nie ma żartów, to
jest 67 lat! Towarzyszy mi świadomość, że jestem na ostatniej prostej" -
mówi w „Gazecie Wyborczej”.
Fronczewski, który w filmie zadebiutował już w wieku 12 lat, teraz coraz częściej opowiada o swoich największych teatralnych wyzwaniach, w tym m.in. sztuce „Ja, Feuerbach” oraz o byciu na emeryturze.
- mówi Piotr Fronczewski.
I na potwierdzenie swoich słów przytacza treść rozmowy, jaką swego czasu odbył Roman Wilhelmi z Januszem Bilewskim.
– wspomina.
Aktor od ponad 20 lat związany z Teatrem Ateneum, wcześniej występował także na deskach Narodowego, Współczesnego i Dramatycznego. Przyznaje jednak, że największe znaczenie w jego życia miało spotkanie Gustawa Holoubka, który zaproponował mu angaż właśnie w Teatrze Dramatycznym. Do spotkania doszło w pociągu na trasie Warszawa-Wrocław.
- podkreśla. I opowiada:
dodaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Powiązane
Zobacz
|