Dziennik Gazeta Prawana logo

Nieprzyzwoity żart Wałęsy. Wspomniał o... rżnięciu z żoną

5 czerwca 2012, 14:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lech Wałęsa
Lech Wałęsa/Newspix
Może mu się wymsknęło, a może jednak nie? Lech Wałęsa popisał się rubasznym żartem na temat "rżnięcia z żoną". Co ciekawe, od razu doczekał się riposty ze strony żony Danuty.

Wychodzą na jaw szczegóły wizyty Lecha i Danuty Wałęsów na sobotniej imprezie w Szymbarku na Kaszubach, gdzie uczestniczyli w wycinaniu najdłuższej deski z jednego pnia. Skansen brał udział w biciu rekordu Guinnessa, odebranego mu wcześniej przez Niemców. Przedsięwzięcie miała uświetnić wizyta pary prezydenckiej. I trzeba przyznać, że uświetniła.

Lech Wałęsa chwycił w dłonie piłę i stojąc pod pniem potężnej daglezji zabrał się za piłowanie. Nad nim z pomocą pilarzy piłowała Danuta Wałęsa.

Takiego rżnięcia jeszcze z żoną nie miałem - rzucił w pewnym momencie były prezydent, śmiejąc się. Jego słowa cytuje portal kartuzy.info. Danuta Wałęsa nie pozostała mu dłużna: - - odparła była pierwsza dama.

Na szczęście okazało się, że rżnięcie państwa Wałęsów przyniosło pożądany skutek. Udało się pobić rekord Guinnessa. Wycięta deska ma 46 metrów i 53 centymetry długości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło kartuzy.info
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj