Pierwsza dama nie zaskoczy wszystkich publikacją na miarę książki Danuty Wałęsy. Jolanta Kwaśniewska przyznała, że choć prowadziła sekretny pamiętnik w czasach, gdy Aleksander Kwaśniewski był prezydentem, to wszystkie zapiski spaliła.

Reklama

Wydarzenia w moim życiu tak się potoczyły, że kiedy chciano wiedzieć, co się u nas działo, z kim się spotykaliśmy, obawiałam się, że w moich wspomnieniach mogły być osoby, o których nie mijałam pojęcia, że coś się mogło dziać w ich życiu i wszystko spaliłam - tłumaczyła Kwaśniewska w programie "Dzień Dobry TVN".

Wiem, że czasem jakieś notatki robiła, i tyle. Nigdy mi tego nie pokazywała - stwierdził Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z "Faktem". - Nigdy tego nie czytałem. Do tej pory nawet nie wiedziałem, że to przybrało formę pamiętników - dodał były prezydent.

Newspix

Jak przyznała Jolanta Kwaśniewska, życie w Pałacu Prezydenckim nie zawsze było usiane różami. - Bywały momenty trudne, gdy chciało mi się wyć, płakać, schować gdzieś pod kanapę - opowiadała. Jak dodała, tylko raz wyszła poza mury pałacu w przebraniu, w tajemnicy.

Nigdy więcej tego nie zrobiłam, bo kosztowało mnie to wiele nerwów - dodała Jolanta Kwaśniewska.

Czytaj także: Agent Tomek odmówił seksu na wydmach >>>