Monika Brodka wybrała się na kawę z przyjaciółką. Postawiła auto pod restauracją i oddała się rozmowie. Zapomniała jednak uiścić opłaty za parkowanie. A na horyzoncie pojawiła się straż miejska!
Monika Brodka ujrzała strażników miejskich, zbliżających się do jej wozu. Wyskoczyła z knajpy i zaczęła z nimi negocjować.
Miała wiele szczęścia, bo skończyło się na upomnieniu. Gwiazda szybko pobiegła do bankomatu i zapłaciła za parkowanie.
Monika Brodka i straż miejska
Straż miejska przy aucie Brodki
Monika przy parkometrze
Jak donosi "Fakt":
>>> CZYTAJ TAKŻE: "Lena z serialu weźmie ślub na łożu śmierci"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Powiązane