Shutterstock
Reklama

Podobno w nocy z wtorku na środę Rihanna złożyła wizytę nie byle komu, bo samemu Ashtonowi Kutcherowi.

Nie wpadła do niego na imprezę, bo według doniesień świadków RiRi i Ashton byli w domu sami - nie licząc ochrony.

Przyjechała około godziny 12.00, wyszła o 4 nad ranem...

Jak myślicie - czy była to klasyczna szybka randka? I czy Demi Moore może jeszcze liczyć na to, że Kutcher do niej wróci?