Rynek rządzi się własnymi prawami i trudno się było spodziewać, że pokój hotelowy, w którym swoje życie zakończyła Whitney Houston będzie stał pusty... Ale czegoś takiego się nie spodziewaliśmy.
Jak donosi serwis TMZ.com, Whitney Houston zmarła w pokoju numer 434 w hotelu Hilton w Beverly Hills.
Pokój został wynajęty gościom już w 3 dni po odejściu gwiazdy! Co więcej: obecnie cieszy się kolosalnym zainteresowaniem!
Przedstawiciele Hiltona twierdzą, że zostali wręcz zasypani zapytaniami o możliwość wynajęcia pokoju 434.
Nie ma co liczyć, że w najbliższym czasie będzie wolny. Gości nie odstrasza nawet cena - 375 dolarów za noc.
Głęboko wierzymy, że mieszkają tam fani Whitney, którzy w ten sposób czczą pamięć swojej idolki, a nie jacyś szaleni wielbiciele makabry.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło tmz.com
Powiązane