Chociaż dziecko nie jest towarem, w Stanach Zjednoczonych mierzy się potencjalną wartość reklamową dzieci gwiazd. Wokół maluchów powstaje dość niezdrowa atmosfera, co możemy obserwować w przypadku pociech Toma Cruise'a czy Brada Pitta.

Podobno syn Alicji Bachledy-Curuś i Colina Farrella robi się pod tym względem coraz popularniejszy. Jego życie jest nieustannie podglądane i tylko patrzeć, jak ktoś oceni go pod kątem potencjału reklamowego.

Magazyn "Show" doniósł, że już powstało kilka artykułów o chłopcu, a wzrost popularności Henry'ego miał miejsce po jego wizytach na planie filmowym.

Do pracy zabrał go oczywiście tata. Podobno malec świetnie się czuje wśród aktorów, więc media amerykańskie wróżą mu gwiazdorską przyszłość.