Dziennik Gazeta Prawana logo

Doda twierdzi, że były menadżer nie miał prawa pobierać żadnych zaliczek

8 lutego 2012, 14:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Doda twierdzi, że były menadżer nie miał prawa pobierać żadnych zaliczek
Shutterstock
Od kilku dni informujemy, że spór między Dodą a Jakubem Majochem nabiera rumieńców. Wygląda na to, że Rabczewska poważnie wzięła się za rozwiązanie problemu, jaki ma ze swoim byłym menadżerem - o ile Majoch nim w ogóle był...

Dorota Rabczewska chyba zaczyna się obawiać, że jej były menadżer (o ile nim był) Jakub Majoch narobił jej kłopotów, o których dopiero teraz się dowie. Nie znamy rzecz jasna szczegółów ustaleń między Dodą a Majochem, ale z oświadczenia Dody wynika, że Majoch nie miał w zasadzie prawa do prowadzenia żadnych negocjacji finansowych w jej imieniu.

Oto pełne oświadczenie gwiazdy, zamieszczone na jej stronie internetowej:

2951704-doda-rabczewska-dorota.jpg
Doda







Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Inne
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj