Jakub Majoch wyjaśnia przyczyny zerwania współpracy z Dodą.

Jaką jedną z głównych podaje niewywiązywanie się artystki z zawieranych umów. Przykłady? Nagranie piosenki firmującej komedię "Kac Wawa" czy napisanie książki, o której gwiazda niejednokrotnie w mediach wspominała.

Majoch pisze:

 - Niestety, pomimo ogromu pracy poświęcanego karierze Dody nie mieliśmy wpływu na wiele wydarzeń, o których dowiadywaliśmy się z portali internetowych czy gazet.

(...) Wielokrotnie z wywiadów udzielanych przez Dodę dowiadywaliśmy się nieprawdziwych informacji, jakoby prowadzone były negocjacje ze stacjami telewizyjnymi w sprawie jej udziału w charakterze jurorki w którymś z programów muzycznych.

Menadżer wyrzuca Dorocie pokazywanie nagich pośladków, a także inne negatywnie komentowane stylizacje gwiazdy. Uważa, że takie zachowania nie mają nic wspólnego z działalnością artystyczną, na której QM Music miała za zadanie się skupić.

Ale najbardziej szokujące informacje dotyczą tego, iż Doda nadal nie rozliczyła się z firmą za opiekę menadżerską:

- Pomimo faktu, iż od rozwiązania umowy managerskiej mija już miesiąc, w dalszym ciągu zgłaszają się do nas osoby i firmy próbując odzyskać wypożyczone artystce stroje, torebki oraz drogą biżuterię. Do tej pory nie otrzymaliśmy także należnego nam wynagrodzenia za sprawowaną nad Dodą opiekę managerską.
Zasmucającym jest fakt, że w Polsce to często managerowie muszą odpowiadać za nieuczciwość swoich byłych podopiecznych.

Majoch podkreśla, że zerwanie współpracy z gwiazdą może być przestrogą dla innych i dodaje, że wszelkie pomówienia dotyczące jego osoby i firmy, jakie sformułuje Doda znajdą swój finał w sądzie.

Z niecierpliwością czekamy na oficjalną i rzetelną odpowiedź Rabczewskiej.