Beata Tyszkiewicz wystąpiła w reklamie ING Banku Śląskiego, którą możemy już oglądać na naszych małych ekranach. Pokazała klasę, błysnęła humorem i po raz kolejny udowodniła, że nawet zachwalając jakiś produkt potrafi pozostać sobą.

Tabloid twierdzi, że aktorka za udział w reklamie otrzymała 300 tysięcy złotych.

Jak czytamy w "Fakcie": - Jako wielka gwiazda pani Beata ma prawo się cenić. I tak za udział w reklamie otrzymała równowartość... kawalerki w Warszawie. Choć spoty z Tyszkiewicz zbierają pozytywne opinie widzów, to jednak główną twarzą banku pozostaje na razie Marek Kondrat.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Lourdes wstydzi się za mamę"