Nelli Rokita jest obecnie bezrobotna. Nie dostała się do Sejmu, więc finansowo polega teraz na mężu. To Jan Rokita płaci za obiady, także te w dość drogiej warszawskiej restauracji. Tabloid donosi, że za talerz zupy trzeba tam zapłacić 18 złotych, zaś za drugie danie około 50.

– Często chodzimy do tej restauracji, bo bardzo lubimy jedzenie, które jest tam podawane – zwierza się "Faktowi" była już posłanka PiS. I dodaje : – Teraz to mąż płaci, bo ja przecież nie pracuję. I nie mam pomysłu, co z pracą. Zobaczymy, nie spieszę się z tym. Jakoś sobie przecież poradzimy.

W to nie wątpimy.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Wałęsowie się pogodzili"