Gdy człowiek jest młody, to z miłości robi różne dziwne rzeczy. Na przykład zabawia się w romantycznego pana Tolibowskiego z "Nocy i dni"...
Paweł Małaszyński to nie tylko aktor. To wrażliwy muzyk zespołu Cochise - czyli artysta pełną gębą. A artystom zdarzają się różne uniesienia.
Tabloid cytuje wypowiedź aktora:
- Kiedyś z moim kolegą z liceum wybraliśmy się o czwartej nad ranem do centrum miasta w Białymstoku, do parku. Przepraszam Białystok, bo Paweł Małaszyński wyciął wam kiedyś wszystkie lilie w stawie w parku. Dlaczego? Miłość...
>>> CZYTAJ TAKŻE: "On wygrał MBTM!"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Powiązane
Zobacz
|