Można już chyba mówić o aferze związanej ze stołecznym teatrem Bajka. Gwiazdy poszły szukać sprawiedliwości w sądzie i mamy nadzieję, że tam ją znajdą.
Przypomnijmy: chodzi o zaległe honoraria dla aktorów, występujących w popularnym warszawskim teatrze. Pensji od dłuższego czasu nie dostają nie tylko oni: bez pieniędzy pozostali także pracownicy techniczni.
"Super Express" cytuje wypowiedź Macieja Gierosa z sekcji prasowej warszawskiego Sądu Okręgowego:
-
Podobno 7 spraw dotyczy kwot od 70 tysięcy złotych wzwyż.
Pełnomocnik spółki broni Grzegorza Biskupskiego, prezesa Bajki:
- - mówi na łamach "SE" radca prawny Michał Brach.
Jak się jednak okazuje, takie zapewnienia aktorzy i inni pracownicy placówki słyszeli już w styczniu. Dali się nabrać, ale drugi raz na to nie pójdą - tak twierdzi poszkodowana Katarzyna Skrzynecka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Super Express
Powiązane
Zobacz
|