Podczas pobytu w Paryżu Rihanna wybrała się na zakupy. Półtora tysiąca dolarów zostawiła w... sex shopie.
Artystka doskonale wiedziała, czego szuka, bowiem - jak podaje dziennik "The Sun" - w sklepie spędziła zaledwie pięć minut. - Samochód z przyciemnionymi szybami zaparkował przed sklepem i Rihanna wślizgnęła się do środka - zdradził informator. - Nie szperała. Wybrała, co chciała i chyba spieszyła się do hotelu. Wokalistka nabyła podobno bieliznę, skórzane kajdanki, zabawki, pachnące świece i olejki do kąpieli.
21 listopada ukaże się nowa płyta gwiazdy, "Talk That Talk". Jej poprzedni album to "Loud" z listopada 2010 roku. 6 grudnia piękność z Barbadosu wystąpi łódzkiej Atlas Arenie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Tematy: Rihanna
Powiązane
Zobacz
|