Tygodnik "Na Żywo" podał, że Danuta Wałęsowa chciałaby, aby zagrała ją Joanna Brodzik.

- Lubi oglądać "Dom nad rozlewiskiem", a ponadto uważa, że jest ona do niej podobna - tak twierdzi informator magazynu. 

Prezydent Wałęsa powiedział, że w zupełności ufa Andrzejowi Wajdzie w kwestii obsady filmu "My, naród polski".

Niestety, jak chwilę później napisał "Fakt", Joanna Brodzik nie była brana pod uwagę przy kompletowaniu kandydatek do roli Danuty Wałęsowej. Wygląda zatem na to, że mare byłej prezydentowej pozostanie niespełnione.

Przypomnijmy: Lecha Wałęsę zagra najprawdopodobniej Robert Więckiewicz.