Jak donosi "Fakt":

- Aktorstwo to niejedyna pasja Zielińskiej. Kasia chciałaby się również zrealizować jako piosenkarka. Zaplanowała nagranie płyty, ale na razie musi ten projekt odłożyć.

– Żałuję, ale w tej chwili nie mam miejsca w kalendarzu na pracę w studiu nagraniowym. Trenuję i tańczę w „Tańcu z gwiazdami”, gram w „Barwach szczęścia” i prowadzę „Kocham cię, Polsko”. Poza tym za chwilę będę jeździć po Polsce ze spektaklem „Lewe interesy” z Joasią Liszowską. Czeka mnie też premiera kinowa „Listów do M.” i udział w promocji tego filmu – mówi tabloidowi Kasia Zielińska. 

– Płyta miała być już na jesieni, ale wiemy, że nie zdążymy przed końcem roku. To jest projekt, który wymaga perfekcyjnego przygotowania, a dużo mam bieżących spraw, które powodują, że premiera jest przesuwana na kolejne miesiące. Nie dam rady jej teraz zrobić – wytłumaczyła gwiazda.

Kasia nie traci jednak nadziei i wie, że, co się odwlecze, to nie uciecze. I jeszcze zdąży zachwycić fanów starannie przygotowanym materiałem.

– Oduczam się łapania kilku srok za ogon. Myślę więc, że dopiero w styczniu wejdę do studia – obiecała Kasia.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Ola Kwaśniewska nie mówi mamie o chłopakach"