Jak donosi "Fakt"

- Serialowy Andrzej z „Przepisu na życie” w ostatnim wywiadzie przyznał, że nie czuł się komfortowo, gdy był... nierozpoznawalny.

– Byłem kiedyś nieznanym aktorem i nie czułem się z tym najlepiej – opowiada aktor. - (...) Stawiałem swoje pierwsze kroki w teatrze i jak ktoś się pytał czym się zajmuję, to głupio było powiedzieć, że jestem aktorem – wyznaje Adamczyk. 

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Ciężarna Skrzynecka wraca do telewizji"