Jak donosi "Fakt":

Reklama

- Związek pięknej góralki i Irlandczyka nie przetrwał próby czasu, jednak zawsze już łączyć ich będzie dziecko. Alicja doskonale zdaje sobie sprawę, że chłopiec potrzebuje taty. Dlatego dba o to, by chłopiec regularnie rozmawiał z Farrellem. Pomocny w tym jest popularny internetowy komunikator.

– Ala stara się, by Henio rozmawiał z Colinem minimum trzy razy w tygodniu. Nawet kiedy dzielą ich różnice czasowe, Colin czeka do późnej nocy lub wstaje bardzo wczesnym rankiem, by zobaczyć synka na ekranie komputera– zdradza w rozmowie z "Faktem" osoba z góralskiej familii.

Od kiedy relacja pomiędzy Alicją i Colinem nieco się poprawiła, ich wzajemne kontakty nie są już dla aktorki tak bolesne jak niegdyś. Dlatego nie wahała się mocno naciskać na hollywoodzkiego gwiazdora, by ten częściej niż ostatnio kontaktował się z synem.

Żadnego wymawiana się podróżami po świecie, obowiązkami zawodowymi czy brakiem czasu. Farrell rzadko przejmuje od Bachledy-Curuś opiekę nad dzieckiem, więc rozmowy przez komputer to absolutne minimum, na które zgodziła się Polka. Czy jednak będzie w stanie zmusić swojego byłego kochanka do większego zaangażowania w sprawy wychowania malca? To już niestety bardzo mocno wątpliwe...

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Must Be The Music, odcinek 2."