O rozpadzie głośnego związku gwiazdorsko-menadżerskiego pisze "Fakt":

"Jak udało nam się ustalić, do kluczowej rozmowy między paniami doszło w Stanach Zjednoczonych. Patricia wyjechała do USA nagrywać piosenki, a Maja rezyduje w Ameryce już od dwóch miesięcy, czyli od chwili zakończenia programu „X-Factor”.

Razem panie zdążyły pojawić się jedynie na festiwalu w Opolu, gdzie Patricia wystąpiła w konkursie premier. Ale później już nie miały za dużo czasu dla siebie, bo Maja postanowiła wyjechać z kraju i za granicą zajmować się karierą Toli Szlagowskiej. Według naszego źródła, właśnie z tego powodu drogi obu pań się rozeszły.

– Patricia uznała, że woli mieć opiekuna, który w stu procentach poświęci się jej karierze – mówi nasz informator. A Sablewska coraz częściej występuje w roli celebrytki, niż menedżera. Zresztą z tego samego powodu rozeszły się drogi Mai i Edyty Górniak, a później Mariny.

Zbyt duża popularność Sablewskiej może wkrótce okazać się jej klątwą. Przecież mało która gwiazda chce być w cieniu swojej menedżerki. Dlatego ostatnio gwiazdy nie garną się specjalnie do korzystanie z usług jurorki „X–Factora”. Obecnie Maja ma tylko jedną podopieczną – Tolę, o której trudno powiedzieć, że jest bardziej znana od swojej menedżerki. Czy uda jej się znaleźć jeszcze kogoś, kto zdecyduje się korzystać z jej usług?"

>>> Czytaj także: Rewolucja w TVN. Młynarska podsiadła Mołek!