Jak donosi "Fakt":
– Ciąża to nie choroba tylko wielka radość i energia. Ja sama mam
teraz tyle siły, że mogę pracować za dwoje – mówi Kasia. Mimo że
aktorka straciła posadę w „Tańcu z gwiazdami”, ani myśli się załamywać.
Nadal chce grać w teatrze i koncertować.
– Pracy mam sporo w związku z
ukazaniem się mojej nowej płyty. W planach jest dużo koncertów, a ciąża
nie przeszkadza w śpiewaniu tylko wręcz uskrzydla – mówi aktorka.
Podobnie jest z teatrem Bajka, w którym gra. – Na szczęście moje
teatralne role są komediowe i gram wesołe rzeczy, więc praca na scenie
zupełnie nie koliduje z moim stanem. W miarę potrzeb będziemy oczywiście
modyfikować kostiumy – śmieje się.
Aktorka nie ukrywa, że zawsze podziwiała kobiety, które będąc w
stanie błogosławionym nie rezygnowały z pracy. – Jeśli się kocha to, co
się robi, to z przyjemnością przychodzi się czy to do studia czy na
plan. Ciąża w niczym nie przeszkadza.
Zawsze z zachwytem patrzyłam na koleżanki – Magdę Mołek czy Ewę Drzyzgę, które pracowały z brzuszkiem i wyglądały ślicznie – dodaje.
Jeśli Skrzynecka będzie się czuła tak jak dziś to nie wyklucza, że będzie pracować nawet do grudnia.
>>> CZYTAJ TAKŻE: "KAMMEL BĘDZIE PRACOWAŁ Z URBAŃSKIM"