Jak donosi "Fakt":


- Należący do Józefowicza teatr Studio Buffo jest jego drugim domem. Dlatego nikt nie był zaskoczony, że słynny choreograf właśnie tam zaprosił najbliższych znajomych na urodzinową imprezę.

Przez bitych kilka godzin Józefowicz tryskał taką energią, jakby kończył nie 52, a 18 lat. Jego entuzjazm udzielił się także innym uczestnikom uroczystości. Co rusz rzucał się w objęcia żony Nataszy Urbańskiej, najbliższego przyjaciela Janusza Stokłosy i pozostałych gości, nie zapominając o wznoszeniu kolejnych toastów. 


Każdy, kto choć trochę zna Józefowicza, wie, że choreograf uwielbia być w centrum uwagi. Tego wieczoru jubilat był więc wniebowzięty. Srogi i wymagający zazwyczaj reżyser wypił przyjacielski toast nawet z najmłodszymi aktorami teatru. 


Wreszcie ten miły wieczór zamienił się w noc, a rozbawione towarzystwo powoli zaczęło wracać do domów. Wprawdzie żona jubilata, zmęczona nieco biesiadą, wyszła półtorej godziny przed mężem, ale nie ma wątpliwości, że resztę życzeń Józefowicz odebrał od niej już w domowym zaciszu.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Książę zmusił ją do ślubu"