Jednego z sympatyczniejszych jurorów programów rozrywkowych w tym kraju, czyli Zbigniewa Wodeckiego dopadły smutne refleksje. Muzyk coraz dobitniej zdaje sobie sprawę z przemijającego czas.
Jak donosi "Fakt":
– Słuchając czasem rozmów moich dzieci, zaczynam zdawać sobie sprawę, że jestem już starszym panem. Czasem pytają mnie o Ewę Demarczyk czy Piotra Skrzyneckiego, którzy są dla nich postaciami niemal historycznymi, a przecież to byli moi przyjaciele! – mówi "Faktowi" muzyk. Ale Wodecki nie ma zamiaru popadać z powodu świadomości przemijania w depresję.
– Na szczęście nie jest ze mną chyba jeszcze tak źle, bo nie
zamierzam kupować sobie sportowej fury albo zacząć skakać na
spadochronie, żeby poczuć się młodo. Godzę się z upływem czasu. No,
prawie się godzę – śmieje się pan Zbigniew.
>>> CZYTAJ TAKŻE: "Co Obama kupił Michelle?"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Tematy: Zbigniew Wodecki
Powiązane