Jak donosi "Fakt":

Reklama

- Romantyczny spacer po Starym Mieście, lody, truskawki i przejażdżka dorożką. Tak właśnie Jan Nowicki i jego małżonka spędzali swoją drugą rocznicę ślubu. Mimo że ich znajomi nie wierzyli, że wytrzymają ze sobą choćby rok, oni nadal darzą się ogromnym uczuciem.

– Czuję się tak samo, może tylko zniecierpliwienie jest większe. Ale powiedziałbym nawet, że jest trochę lepiej niż na początku – mówi "Faktowi" Nowicki.

– Uważam, że jest wręcz znakomicie, bo nam dawali najwyżej trzy miesiące, myśleli że Jan ze mną nie wytrzyma – śmieje się pani Małgosia. – Ponieważ znałam Jana już 30 lat temu, powiedziałam sobie, że tym razem bardzo chcę sprostać jego wymaganiom. Po prostu kochać go ślepo, czyli nie widzieć tego, co nie należy – dodaje.

Recepta pani Małgosi na udany związek? – Między partnerami potrzebna jest lekka gra, bo życie jest grą. Całe życie to scena, oczywiście możemy wybaczyć wszystko i wszystko zrozumieć, ale musimy też się tej drugiej osobie podobać i czymś imponować. Jeśli zrezygnujemy, nałożymy zdeptane kapcie i będziemy na utrzymaniu męża to często robi się byle co – wyjaśnia Potocka.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Gdzie Kwaśniewski nosi gumy"