Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielkie zmiany w życiu słynnej artystki kabaretowej

12 maja 2011, 10:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Katarzyna Pakosińska
Katarzyna Pakosińska/Michał Pieściuk / newspix.pl
Katarzyna Pakosińska niedawno pożegnała się z "Kabaretem Moralnego Niepokoju", którego jest współtwórczynią i dzięki któremu zyskała sławę. Na razie nie chce zdradzać kulisów tej sprawy, ale obiecuje, że wkrótce będzie mogła powiedzieć o tym wydarzeniu nieco więcej.

Jak donosi "Fakt":

- Tymczasem Pakosińska wystąpi gościnnie w serialu „Hotel 52”. Gwiazda zagra Anitę – kobieta przyjeżdża do hotelu 52, aby spotkać się ze swoją  przyjaciółką Izą (Katarzyna Kwiatkowska), z którą wspólnie gra w duecie.  Kobiety mają omówić swój występ, który odbędzie się następnego dnia.  Okazuje się, że do hotelu przybył też Kamil (Mariusz Kiljan) – były mąż  Izy. Między przyjaciółkami niestety dojdzie do poważnej sprzeczki... 



Katarzyna Pakosińska zdradza, dlaczego zdecydowała się zagrać w tym serialu i opowiada o atmosferze, jaka panowała na planie.

– Na scenie jestem od lat i już wcześniej pojawiały się propozycje  zagrania w formie innej niż kabaretowa. Gościnny występ na planie „Hotelu 52” od początku mnie zainteresował...  Zadecydowała na pewno możliwość pracy ze świetną ekipą, u boku aktorów – Kasi  Kwiatkowskiej i Mariusza Kiliana, a do tego pod opieką reżysera Grzegorza Kuczeriszki – mówi gwiazda.  W scenariuszu była scena bójki. Zasugerowałyśmy, że wcale nie trzeba jej pokazywać, że można ją zagrać „z offu”, czyli za drzwiami i niech widzowie mają zabawę wyobrażając sobie, co tam się dzieje. Na szczęście obie z Kasią Kwiatkowską mamy takie temperamenty, że bardzo przekonująco potrafimy zagrać "szarpaninkę", której nie widać – mówi ze śmiechem Pakosińska. 


Aktorka przyznaje, że praca na planie serialu „Hotel 52” była dla niej  ciekawym i inspirującym doświadczeniem.


– Intuicyjne szukam zgranych, twórczych zespołów, bo daje to dobrą energię i wychodzi z  tego często więcej, niż sobie na początku zamierzyliśmy. W tym wypadku  absolutnie się to sprawdziło. Poza tym bardzo lubię pracować w grupie i przez wiele lat miałam ku temu okazję, występując z „Kabaretem Moralnego  Niepokoju”.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Stuhr żegna się ze sceną"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj