Marina Łuczenko jest w trudnej sytuacji. Odkąd zwolniła z
funkcji menedżerki Maję Sablewską, wszystkie sprawy związane z
płytą musi załatwiać sama. Z jej słów wynika, że sytuacja, której się
znalazła, zaczyna ją trochę przerastać.
Jak donosi "Fakt":
- Nie chce komentować wyboru Mai Sablewskiej na menedżera roku, ale przyjdzie czas, że powiem naprawdę dużo - mówi Faktowi gwiazdka. - Teraz mam na głowie płytę do wydania. Wszystkim zajmuję się sama, ale przecież i tak zawsze tak było! Wiele rzeczy zostało spier... i efekt jest taki, że jest mi teraz naprawdę ciężko!
>>> CZYTAJ TAKŻE: "Polska gwiazda wstydzi się tatuażu"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Powiązane
Zobacz
|