Znana - nie tylko w Polsce, a może przede wszystkim nie w Polsce - projektantka Ewa Minge wyznała w wywiadzie, że dostaje zaledwie 400 złotych alimentów - po 200 na każdego syna.
Oto fragment wywiadu w "Fakcie":
"Fakt": Jesteś kobietą sukcesu. Ale słyszałem, że twoi synowie mają niskie alimenty.
Ewa Minge: To prawda. Moi synowie dostają na głowę "aż" po 200 zł i mogę to udokumentować.
F: Jak sobie z tym radzisz?
EM: Mam wspaniałych synów, których postanowiłam sama utrzymywać. Ale
nie chcę tego uwypuklać, bo wiem, że są kobiety, które nie mają żadnych
alimentów. Ja zaś jestem na tyle zorganizowaną i samodzielną jednostką,
że moi synowie są szczęśliwi, niczego im nie brakuje, a ja im zapewniam
dużo więcej niż te 200 złotych.
>>> CZYTAJ TAKŻE: "Finaliści YCD - kim są?"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Zobacz
|