Tadeusz Drozda jest wściekły. Na jednym z portali
społecznościowych ktoś podszywa się pod niego. Efekt jest taki, że
znajomi satyryka pytają, dlaczego stał się on tak nieprzyjemny dla
ludzi? Nigdy przecież taki nie był!
Jak donosi "Fakt":
- Ktoś się na mnie uwziął i w moim imieniu pisuje sobie, co mu ślina i nie tylko na język przyniesie – zżyma się Tadeusz Drozda. – Tak to można każdego załatwić– dodaje zdenerwowany.
Fałszywy Drozda, pod osłoną znanego nazwiska krytykuje wszystkich i wszystko. Prawdziwy już powiadomił właścicieli portalu, by ukrócili działalność oszusta.
– Wolność internetu nas przerosła – podsumowuje satyryk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Zobacz
|