Jak donosi "Fakt":

Reklama

- Skupienie na twarzy, napięty każdy mięsień i uderzenia rozpruwające spokojną toń basenu. Piotr Adamczyk w wodzie czuje się niczym ryba i wygląda na to że dla aktora nie ma rzeczy niemożliwych. Bycie na zmianę papieżem, Chopinem, Karolem łamiącym kobiece serca, czy wreszcie wytrawnym pływakiem to pestka.

Takiego Adamczyka jeszcze nie widzieliśmy. Piotr od kilku miesięcy dba o swą kondycję jak nigdy, a sport stał się wręcz nieodłączną częścią jego życia.

Nie chodzi jednak o przygotowania do kolejnej roli. Aktor po prostu w czerwcu startuje w triatlonie, więc bieganie, pływanie i jazdę na rowerze musi mieć opanowane do perfekcji.


– Triathlon uczy systematyczności. Codzienne treningi wprowadzają nowy porządek w moim życiu – mówi Piotr. – Muszę przyznać, że do tej pory za każdym razem, gdy próbowałem „wziąć się za siebie”, wszystko kończyło się na kilku treningach. Start w triatlonie motywuje mnie jednak na tyle, że trening stał się obecnie elementem mojego dnia – dodał aktor.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Te piersi skończyły 49 lat"