Programy na żywo to dla prezenterów spore wyzwanie. Trzeba się do nich dobrze przygotowywać - na pewno staranniej niż do tych, które później można zmontować. Nie wątpimy więc, że Kinga Rusin wyniesie nauczkę ze swojej kolejnej, tym razem dużej wpadki.
Jak donosi Pudelek.pl:
- W sobotę gościem był Jacek Żakowski. Urządził sobie z Kingą Rusin krótką pogawędkę na temat sytuacji politycznej premiera Włoch, Silvio Berlusconiego. Problem w tym, że Kinga przez całą rozmowę nazywała go... prezydentem. Na koniec chcąc zabłysnąć, powiedziała:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło pudelek.pl
Powiązane
Zobacz
|