Jak czytamy w "Fakcie":

Reklama

- Teraz przed aktorem kolejna szansa na przypomnienie o sobie szerokiej publiczności. Monczka wraca na nasze ekrany w nowym serialu „Linia życia”, gdzie wcieli się w jedną z głównych postaci.

Już nie jestem Tulipanem – śmieje się aktor z rozmowie z Faktem. – Jeśli jakiś film lub serial cieszy się ogromną popularnością, to do aktora przyszywana jest łatka. To normalne i doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Dlatego tym bardziej cieszę się, że znowu zagoszczę na ekranach w tak dużej roli – opowiada Monczka.

Tym razem artysta wcieli się w postać pozytywnego bohatera. – Moja postać w „Linii życia” na pewno nie jest tak emocjonalna jak postać pamiętnego Tulipana. Aż się boję, że może być za bardzo pozytywna – żartuje Monczka.

– Myślę, że serial zdobędzie sympatię widzów. Mamy świetnie napisany scenariusz, a po obejrzeniu dwóch pilotowych odcinków jestem bardzo zadowolony z efektów. Wysoki poziom aktorstwa i świetny montaż – cieszy się aktor.


My też się cieszymy z tego powrotu, a efekty zobaczymy już wiosną, gdy „Linia życia” trafi na ekrany.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Pirog jest szczęśliwy dzięki Rusin"