Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec największego podrywacza

17 stycznia 2011, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Danny Lloyd i Jack Nicholson w  quot;Lśnieniu quot; Stanleya Kubricka z 1980 roku
Danny Lloyd i Jack Nicholson w quot;Lśnieniu quot; Stanleya Kubricka z 1980 roku/Inne
Jack Nicholson twierdzi, że jest za stary na podrywanie dziewcząt w miejscach publicznych.

73-letni aktor, który ma pięcioro dzieci z czterema różnymi kobietami, nie ugania się już za spódniczkami. - Już nie mogę podrywać dziewcząt w miejscach publicznych, jak kiedyś - tłumaczy Nicholson. - To byłoby nieprzyzwoite i nieco żałosne. Nie wierzę, że to mówię, ale tak właśnie jest. Czułbym się niezręcznie. Moja opinia kobieciarza jest atrakcyjna dla show-biznesu, ale ona opiera się na mojej przeszłości. Nie imprezuję tak ostro jak za młodych lat. Nie będę się wybielał, bo i owszem, kiedyś uganiałem się za paniami. Chętnie robiłbym to nadal, gdybym miał dość energii.

Od 11 marca polscy widzowie będą mogli podziwiać Jacka Nicholsona w komedii "Skąd wieszi".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj