Jeszcze kilka lat temu Bogusław Linda był w Polsce numerem
jeden. O stawkach jakie zgarniał za rolę krążyły legendy. Plotkowano, że
aktor nawet nie wchodził na plan jeśli nie miał zagwarantowanych co
najmniej 150 tysięcy złotych.
Jak podaje "Fakt":
-. Niestety te piękne czasy minęły i choć Linda nadal jest cenionym aktorem, to jego stawki poszybowały znacznie w dół.
Jak dowiedział się Fakt aktor za rolę w filmie „Chwila nieuwagi, czyli drugi sztos” kręconym przez jego kolegę Olafa Lubaszenkę dostał „tylko” 50 tys. złotych.
W czasach swej świetności taka stawka nigdy nie skusiłaby Lindy do przyjęcia roli. Aktor sam przyznał w jednym z wywiadów, że nie zagrał wielu ról bo po prostu producentów nie było na niego stać.
Czyżby teraz stan konta pana Bogusława tak stopniał, że aktor zgodził się wystąpić u Lubaszenki? A może najzwyczajniej w świecie nie potrafił odmówić staremu przyjacielowi...?
>>> CZYTAJ TAKŻE: "Doda nie może spotkać się z Nergalem, bo..."
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Tematy: Bogusław Linda
Powiązane
Zobacz