Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielki gwiazdor pogryziony przez swojego pupila

29 grudnia 2010, 00:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mickey Rourke
Mickey Rourke/AP
Mickey Rourke uratował swojego psa przed śmiercią - pomimo, iż ten wcześniej go pogryzł.

Chihuahua o wdzięcznym imieniu Jaws jest ostatnim żyjącym psem z grupy 7 zwierząt, które posiadał aktor. Rourke znalazł go w schronisku niedługo przed tym, gdy czworonóg miał zostać uśpiony.

- Pamiętam, że właściciel schroniska powiedział mi: "Nie, nie, tego nie będziesz chciał, zamierzamy go uśpić" - wspomina gwiazdor. - Jaws warczał i pluł na mój widok, a ja próbowałem go uspokoić. Chciałem go pocałować, ale zostałem ugryziony nad wargą. Lekarz musiał mi założyć dwa szwy. W schronisku myśleli, że ich pozwę do sądu, ale mi zrobiło się głupio, bo ten pies był malutki - chociaż strasznie bolało. Pół godziny później powiedziałem im więc, że go biorę.

Dorobek Mickeya Rourke zamyka dramat "Passion Play".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj