Dziennik Gazeta Prawana logo

George Michael chwalony przez... współwięźniów

5 grudnia 2010, 12:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
George Michael
George Michael/AP
Wygląda na to, że George Michael miał bardzo spokojny pobyt w więzieniu. Piosenkarz trafił za kratki na miesiąc za jazdę pod wpływem marihuany. Według jednego ze współwięźniów, artysta szybko zjednał sobie sympatię pozostałych, którzy wydawali się być bardziej onieśmieleni niż on sam.

- Kiedy po raz pierwszy George pojawił się na stołówce, wyglądał na podenerwowanego - wyjawił Sahodree, który przebywał w więzieniu razem z wokalistą. - Moi koledzy byli pod wrażeniem, aż zaniemówili. Tylko ja zdecydowałem się do niego podejść, a - żeby poczuł się lepiej - powiedziałem mu: "George, moja żona jest twoją największą fanką". Powiedział, żebym ją pozdrowił od niego. Następnego dnia wyglądał już na bardziej wyluzowanego i pewnego siebie. Był bardzo miły i uprzejmy dla wszystkich.

George Michael wyszedł z więzienia 13 października. 31 stycznia ukaże się reedycja jego debiutanckiego solowego albumu - "Faith". Regularną dyskografię Anglika zamyka płyta "Patience" z marca 2004 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj