Dziennik Gazeta Prawana logo

Kim jest ta dziewczynka? Nigdy nie zgadniesz...

4 grudnia 2010, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kim jest ta dziewczynka? Nigdy nie zgadniesz...
Fakt
W Zbąszynku (woj. lubuskie) nie mówią o niej inaczej, niż "nasza Paulinka". Od kilku dni skromna, spokojna, trochę wstydliwa dziewczyna jest chlubą pięciotysięcznego miasteczka. 19-letnia Paulina Papierska wygrała pierwszą polską edycję prestiżowego konkursu. Ale jej mama ma pewne obawy...

- Jestem bardzo szczęśliwa, ale zarazem pełna obaw, czy da sobie radę w tym wielkim świecie - mówi z troską Lidia Papierska, mama pierwszej polskiej Top Modelki. Ale Paulina, czyli zwyciężczyni Top Model, ma nie lada wsparcie. Jest chlubą Zbąszynka i wszyscy trzymają tam za nią kciuki. Przez setki tysięcy widzów została okrzyknięta najpiękniejszą uczestniczką programu. - I pomyśleć, że do końca nie wierzyła w siebie, a do udziału namówili ja przyjaciele - mówi mama Pauliny.

Mały jednorodzinny domek w centrum Zbąszynka. Tutaj wraz z rodzicami i 12-letnią siostrą Nikolą mieszka Paulina. Pan Robert jest z zawodu kierowcą. Jego małżonka pracuje w kasie jednej ze spółek kolejowych. Nie zawsze mieszkali we własnym domu. Zaraz po ślubie Papierscy, jak miliony młodych polskich małżeństw, zamieszkali u rodziców. Kilkanaście lat temu kolej przyznała pani Lidii zakładowe mieszkanie. Kiedy była okazja, za ciężko zarobione i odłożone oszczędności kupili ten skromny domek.

Odkąd pamiętają, Paulinka zawsze była oczkiem w głowie całej rodziny, a zwłaszcza dziadka Eugeniusza. Także w szkole lubili ją zarówno nauczyciele, jak i rówieśnicy. - Pamiętam Paulinkę jako bardzo sympatyczną i skromną dziewczynkę - wspomina jej wychowawczyni Barbara Rusiecka.

100801_paulina_papierska_0611_ok_1673885.jpg
Paulina Papierska

Po maturze Paulina postanowiła, że będzie studiowała pielęgniarstwo. - Jest bardzo oddana ludziom i pewnie by się w tym zawodzie sprawdziła - twierdzi pan Robert. Los jednak chciał inaczej. Choć Paulina zdała egzaminy, nie została przyjęta. - Ktoś w komisji dopatrzył się, że zamiast świadectwa maturalnego złożyła jego kopię, no i odpadła - mówi mama nastolatki.

Kiedy ruszyły castingi do prestiżowego konkursu, nieśmiała dziewczyna nawet nie myślała, żeby wziąć w nich udział. Namówili ją koledzy. Pojechała do Sopotu i... wygrała! Aby zarobić na wyjazdy na kolejne programy ambitna dziewczyna zaczęła pracować jako kelnerka w kawiarni. - Nawet tuż przed samym finałem, żeby zarobić na bilet, jeszcze tam pracowała - mówi Wiesław Czyczerski, burmistrz Zbąszynka.

Do rodziców Pauliny chyba jeszcze nie dociera, jakiej rangi sukces odniosła ich córka.

>>> Czytaj także: Te zabawki mogą zabijać!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj