Jak czytamy w "Fakcie":
- Jak twierdzi źródło Faktu, podczas rozmów z osobami przygotowującymi sylwestrowe show Dwójki, „Józek” nie tylko wtrącał swoje dwa grosze, ale wręcz pouczał, jak powinno ono wyglądać. W efekcie wywiązała się potworna kłótnia, a wielce urażony Józefowicz zerwał rozmowy. Natasza nie wystąpi na koncercie we Wrocławiu, choć duet ze Steczkowską był dla niej nie tylko marzeniem, ale i artystycznym wyzwaniem.
Jak twierdzi nasz informator, Nataszy bardzo zależało na duecie ze
znaną piosenkarką i traktowała to jako artystyczną nobilitację. Cóż,
wszystko wskazuje na to, że nic z tego nie wyjdzie.
Trzy lata temu Urbańska walczyła z Agnieszką Włodarczyk w
finale „Jak Oni Śpiewają”. Tuż po ogłoszeniu wygranej Włodarczyk,
Józefowicz bez namysłu wkroczył na scenę i zabrał z niej żonę. Nie tylko
widownia zebrana w studiu, ale i realizatorzy, oniemieli.
Dwa lata później Natasza wzięła udział w „Tańcu z Gwiazdami”, lecz
tam - jak wieść niosła - osoby pracujące przy realizacji show zażyczyły
sobie, by choreograf nie pojawiał się podczas programów. Podobno kilka
razy Józefowicz miał swoje własne zdanie na temat występów żony. A gdy
okazało się, że w walce o Kryształową Kulę zwyciężyła Anna Mucha,
mąż Urbańskiej skwitował to stwierdzeniem, że „każda telewizja ma taką
gwiazdę, na jaką zasługuje”...