W ciągu kilku miesięcy strych gwiazdora nad jego apartamentem w kamienicy na warszawskiej Saskiej Kępie zmienił się w salę kinową, której nie powstydziłoby się wiele ośrodków filmowych w Polsce. Szyc znany jest z upodobania do drogich, elektronicznych zabawek. Dlatego do swojego mieszkania sprowadził profesjonalny sprzęt, o którym wielu przeciętnych zjadaczy chleba może sobie tylko pomarzyć.

Tylko na projektor, olbrzymi ekran i wygodne kanapy Borys wydał blisko 30 tys. złotych. Reszta, czyli profesjonalne wyciszenie pomieszczenia oraz remont strychu, kosztowały go kolejne 50 tys. Ale teraz gwiazdor ma to, o czym marzył od wczesnego dzieciństwa, czyli prywatne kino i możliwość wyświetlania tylko takich filmów, na jakie ma ochotę.

Można przypuszczać, że będący duszą towarzystwa gwiazdor, nie będzie ich oglądał w samotności. W czasie spotkań z przyjaciółmi ma też gwarancję, że na takich prywatnych seansach nikt nie zrobi mu np. kompromitującego zdjęcia. A jeśli zapragnie obejrzeć sobie intymny film tylko ze swoją ukochaną Kają, to też będzie mógł to zrobić bez problemu...

Domowe kina, to od lat niemal obowiązkowy wystrój w posiadłościach gwiazd Hollywood. Mają takie Johnny Depp, Brad Pitt  czy Bruce Willis. Jednak w Polsce wciąż niewiele gwiazd może sobie na to pozwolić. Odkąd Szyc wrócił z Fabryki Snów, gdzie zagrał jedną z drugoplanowych ról, wyraźnie próbuje naśladować swoich sławniejszych kolegów po fachu. Na szczęście stać go na realizowanie swoich dziecięcych marzeń.

>>> Czytaj także: Czy to jest nowa miłość Fraszyńskiej?