Magdalena Cielecka to wzór cnót. Pozornie. Jak się okazuje, jedna z największych dam polskiego kina ma na swoim sumieniu co najmniej dwa grzeszki. No, jeden domniemany... Czy Cielecka pije i potem wsiada na rower?
Fotoreporter spotkał aktorkę, jak raczyła się w knajpce jakimś napojem. "Fakt" poetycko opisuje ten widok:
- Co jakiś czas, swoją smukłą, alabastrową dłonią, aktorka chwytała szklaneczkę ze złotym, ożywczym napojem, który zapewne doskonale chłodził jej delikatne gardło. Niestety niebezpiecznie przypominał też piwo... Ale nawet jeśli to było piwo, to na pewno – bezalkoholowe.
Gwiazda wypiła swoje i wsiadła na rower. Przejechała przez pasy dla pieszych, co jest zabronione i popedałowała dalej.
Mamy jednak nadzieję, że to nie było piwo, a pani Magda - przeczytawszy nasz materiał - już nigdy nie da nikomu powodu do spekulacji. No i nie przejedzie rowerem po pasach...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Tematy: Magdalena Cielecka
Zobacz