Artur Barciś po kontuzji stopy w "Tańcu z gwiazdami" nadal się rehabilituje. Dzięki nieodłącznej laseczce, która ułatwia mu chodzenie, aktor zyskał nowy pseudonim. Koledzy nazwali go... Doktorem Housem.
Artur Barciś: Przezywają mnie Dr House
"Żona bardzo o mnie dba, a koledzy śmieją się ze mnie i przezywają mnie doktor House" – mówi w "Fakcie" Barciś. Wszystko wskazuje na to, że nowe przezwisko przylgnie do aktora na dłużej. Bo na szybkie rozstanie z laską się nie zanosi.
Jak nam zdradził aktor, swą laseczką podpiera się nawet na scenie w teatrze. A może za jakiś czas doczekamy się polskiej wersji hitowego serialu zza oceanu? Kandydat do głównej już jest!
>>> Katarzyna Bujakiewicz. Ostatnie wakacje przed porodem
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl