O tym, by zobaczyć piękną żonę Michaela Douglasa bez ubrania, śni wielu mężczyzn. I może w końcu się doczekają, bo Catherine wyznała, że marzy o filmie, w którym mogłaby się... pięknie rozebrać.
Kruczowłosa piękność wyznała, że rozebranie się na planie filmowym nie stanowi dla niej żadnego problemu. Zeta-Jones wręcz marzy o filmie, w którym wreszcie mogłaby pokazać ludzkości nieco więcej swego ciała.
Problem w tym, że na razie nie dostała propozycji roli, która zawierałaby takie sceny. Ponieważ do tej pory aktorka nie miała okazji ujawnić swych wdzięków na ekranie, to nie wie, dlaczego ludzie w ogóle uważają ją za symbol seksu.
Aby jeszcze bardziej zadziwić męską część widowni, aktorka podsumowuje siebie krótko: "Wcale nie uważam, żebym była piękna". I jak tu wierzyć kobiecie?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|