Dziennik Gazeta Prawana logo

Ilona Łepkowska: Nie uprawiam już seksu

13 października 2007, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Takiego dystansu do siebie można tylko pozazdrościć. Ilona Łepkowska, najsłynniejsza polska scenarzystka, twórczyni hitów takich jak "M jak miłość", czy "Na dobre i na złe" nie ma zamiaru udawać, że życie prywatne takiej kobiety sukcesu jak ona, to nieprzerwane pasmo miłosnych szarż i podbojów. Jest sama i nie ukrywa, że w jej życiu nie ma seksu - pisze "Fakt".

"Gdy człowiek wcześniej ma bogate życie erotyczne, to może poźniej nie mieć go wcale?"- wyznaje szczerze i żartobliwe w rozmowie z "Faktem". "Miałam trzech mężów, a do tego kilka innych poważnych związków. Jakiś czas temu przeżywałam tak bardzo intensywny związek, że mógł on skończyć się ślubem. Ale tak się nie stało, i nie żałuję" - wyznaje "Faktowi" Ilona Łepkowska.

Jeśli ktoś ma za sobą tak barwny kawał życia, nie dziwi łatwość, z jaką scenarzystka powołuje do życia i obdarza niezliczonymi perypetiami swoich serialowych i filmowych bohaterów. Ale ceną sukcesu, którą zapłaciła, jest, jak sama przyznaje, brak bliskiej osoby u boku.

"Seks? Jest podobno coś takiego. Pamiętam z zamierzchłej przeszłości. (...) Kiedyś, owszem, lubiłam"- wypaliła twórczyni serialowych hitów w jednym z najnowszych wywiadów. "Tak sobie żartuję..." - potwierdza "Faktowi" roześmiana Łepkowska.

"Nie będę kreować się na osobę, która ma nie wiem jak bogate życie osobiste. Wszyscy wiedzą, że tak nie jest. Nie mam zamiaru wymyślać sobie wirtualnego narzeczonego. W życiu przeżyłam tyle związków, porywów namiętności, że już mogę sobie żartować, że seks znam z przeszłości. Poza tym, gdy tak dużo się pracuje, to chyba lepiej się wyspać. Jestem szczera!" - zapewnia.

Jakaż odmiana w stosunku do tego, co prezentują w lukrowanych wywiadach przeczulone na temat życia prywatnego rodzime gwiazdki ekranu i estrady! W tym zakłamanym światku przyjęło się, że największą porażką jest przyznać się tego, że akurat się z nikim nie dzieli życia. Łepkowska rozbija te stereotypy w drobny mak. Nie tylko otwarcie przyznaje sie do braku stałego partnera, ale potrafi sobie również z tego żartować. Wiedzie spokojne i poukładane życie.

"Mam już 53 lata, w zeszłym stuleciu kobiety w tym wieku umierały" - dowcipkuje scenarzystka. "Nie będę więc opowiadać, że seks w życiu jest najważniejszy i robić z siebie frustratki. Ja żałuję tylko jednego - że nie spotkałam takiego meżczyzny, albo też sama popełniałam błędy, i nie dane mi było przeżyć z kimś całe życie. Mam przykłady takich małżeństw wśród przyjaciół i aż przyjemnie na nich popatrzeć" - podsumowuje w "Fakcie".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj