Natalia Kukulska do biednych nie należy, ale nie przestała być oszczędna. Choć piosenkarka zafundowała sobie wielkiego dodge'a durango za ok. 150 tysięcy złotych, przerobiła go na gaz, żeby nie wydawać fortuny na benzynę - pisze "Fakt".
Widok artystki w tym masywnym aucie - o mocnym, ponad 300-konnym silniku o pojemności 5 litrów i napędzie na cztery koła - naprawdę robi wrażenie - pisze"Fakt". Dodatkowo w modzie jest, by kobieta jeździa potężnym pojazdem. Bo to świadczy to o jej niezależności i sile.
Miłośnicy takich aut pewnie będą się dziwić - samochód na gaz jest wprawdzie tani w eksploatacji, ale znacznie traci na mocy. Ale przecież nie o moc silnika tutaj chodzi. "Dzięki jeździe na dużo tańszym od benzyny gazie Natalia zaoszczędzi na jakiś kosmetyk czy ciuszek" - pisze "Fakt". A to świadczy o tym, że gospodarna z niej osoba. No i rozsądna - autem o słabszej nocy nie będzie szaleć niczym pirat i ruszać na światłach z piskiem opon.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|