Ilona Ostrowska z mężem, reżyserem Jackiem Borcuchem, córeczką Mirką i psem w Trójmieście pojawiła się już tydzień przed rozpoczęciem Festiwalu Gwiazd w Gdańsku.
Parę widywano wówczas głównie w Sopocie. Ilona korzystała ze zdrowego nadmorskiego klimatu i kilka razy dziennie zabierała córeczkę na spacer. W tych wyprawach prawie zawsze towarzyszył im Jacek Borcuch - skwapliwie odnotowuje "Fakt".
Szczęśliwy tata troskliwie pchał wózek, by Ilona mogła trochę odpocząć. Po rozpoczęciu Festiwalu Gwiazd para przeniosła się do Gdańska, który tętnił życiem i gdzie co krok można było spotkać jakąś znaną osobę.
Jednak Ilona Ostrowska, jako odpowiedzialna mama, nie zabierała dziecka w zadymione, duszne miejsca. Póki co "wielki świat" i swoich kolegów aktorka pokazywała córce w bardziej przyjaznej atmosferze podczas spacerów - chwali aktorkę bulwarówka.
Wieczory spędzała zawsze z Mirką w hotelu. Jak widać, można znaleźć złoty środek i mając dziecko, nie rezygnować z bywania i spotkań towarzyskich. Ilonie Ostrowskiej udaje się godzić rolę matki i popularnej aktorki - nie szczędzi komplementów gazeta.