Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykański ukochany zrobił Frytkę w konia

13 października 2007, 16:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niezbyt długo Agnieszka Frykowska cieszyła się swoją nową miłością. Choć była przekonana, że z amerykańskim aktorem Olivierem Grunerem łączy ją trwały związek, on zdaje się ma na ten temat inne zdanie. Właśnie odleciał do Stanów Zjednoczonych, pozostawiając Agnieszkę z wyciągniętą w pożegnalnym geście ręką - donosi "Fakt".

Frytka opowiadała, że jej związek z przybyszem z Hollywood jest oparty na mocnych podstawach. Znali się przecież całe dwa tygodnie... Dlatego za dobrą monetę brała jego zapewnienia, że Olivier weźmie ją ze sobą do fabryki snów, czyli Hollywood - relacjonuje bulwarówka.

A wydawało się, że Frytka, która przecież z niejednego pieca chleb jadła, lepiej zna mężczyzn - dziwi się "Fakt". We wtorek przed południem zalana łzami musiała rozstać się z najnowszą miłością i nadziejami na amerykańską karierę, do której przepustką miał być właśnie Olivier Gruner. Niestety, kolejny plan Frytki spalił na panewce...

Amerykanin, po niespełna dwóch tygodniach pracy na planie nowego polsatowskiego serialu "Skorumpowani", wyleciał wczoraj do Stanów Zjednoczonych. Jego wyjazdem zawiedziona jest nasza rodzima gwiazdeczka. Obiecywał jej przecież, że zabierze ją ze sobą. Ale na obiecankach się skończyło i aktor na pokład samolotu wsiadł sam. Agnieszka, mimo że nie mogła być zadowolona, ostatni raz rzuciła się Grunerowi w objęcia. Zapewne podziękowała mu za to, że zechciał spędzić z nią dwa ostatnie tygodnie - zastanawia się bulwarówka.

A kiedy Amerykanin przekroczył już odprawę celną, pomachała mu na do widzenia. Tak zakończył się jej płomienny romans z aktorem, który miał być księciem z bajki.

Teraz czeka Agnieszkę niełatwe życie. Choć poznała już wielu mężczyzn, przy boku Oliviera odkryła, że tylko goście zza oceanu mają klasę i są na poziomie, który jest w stanie ją zadowolić. Teraz będzie musiała albo odwołać to, co powiedziała, albo z nieukrywanym wstrętem zgodzić się na obecność u swego boku jakiegoś rodaka - wylicza "Fakt".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj