Andrzej Turski najpopularniejszy prezenter i dziennikarz "Panoramy", wiedział, że zarówno żona Zofia, jak i córka Urszula nie znoszą tytoniowego smrodu, więc ukrywał się z papierosem jak uczniak - pisze "Fakt". "To było okropne. Przy Andrzeju stałam się bierną palaczką" - wzdycha pani Zofia.
W końcu córka Urszula uciekła się do fortelu. Zaproponowała, że jeśli tata rzuci palenie, ona za każdy dzień bez papierosa zapłaci mu 100 złotych. I stał się cud! "Przestałem palić ponad miesiąc temu" - mówi "Faktowi" Turski. "Córka jest więc mi winna 3 tysiące złotych i z każdym dniem dług rośnie" - śmieje się pan Andrzej. Dodaje jednak, że nie zamierza naciskać na Ulę, by dała mu te pieniądze. Najważniejsze jest to, że nauczył się obywać bez papierosa - podkreśla "Fakt".