Zdesperowana Frytka szuka więc każdej możliwości, aby zaistnieć. Dwa tygodnie temu trafiła amerykańskiego aktora i od razu stwierdziła, że to mężczyzna jej życia. Dlaczego? Bo - jak
oznajmiła - ma to, czego nie mają polscy faceci - klasę! Przedwczoraj "Fakt" opublikował zdjęcia rozpaczliwie szukającej korzystnych znajomości Frytki. Widać na nich, jak od
lat początkująca aktorka trafia nocą do hotelu prowadzona za rączkę przez aktora Oliviera Grunera.
"On jest jak z bajki!" - piała w rozmowie z "Faktem" po upojnej nocy z Olivierem Frytka. "To jest facet z Hollywood, chce, żebym pojechała z nim do Los
Angeles!" - cieszyła się naiwnie jak dziecko. "Polskim facetom brakuje jaj! A Olivier jest zupełnie inni niż polscy faceci. Nie pije, nie pali, nie przeklina, ćwiczy!"
- jednym tchem wymieniała zalety amerykańskiego gwiazdora.
Czyżby Frytka, rodowita Polka, od lat garściami czerpiąca, nawet na oczach całej Polski, z przyjemności obcowania z polskimi mężczyznami, naprawdę nigdy nie spotkała w ojczyźnie faceta z klasą? W końcu, uprawiając seks na oczach widowni "Big Brothera" w wannie z Łukaszem Wiewiórskim "Kenem", wyglądała na zadowoloną - pisze "Fakt".
Potem prowadzała się z mocno od niej starszym biznesmenem Andrzejem Burzyńskim - też Polakiem z krwi i kości. Sporo satysfakcji, jak twierdziła, dał jej również związek z dwudziestoletnim modelem, niejakim Remikiem. Po drodze zaliczyła również bardzo intensywną znajomość z detektywem Krzysztofem Rutkowskim - dumnie prezentowała się w szeregu jego licznych przyjaciółek.
Trudno uwierzyć, że wszyscy polscy mężczyźni Frytki pili, palili, przeklinali, nie dbali o siebie i nie traktowali Agnieszki jak damy. Może Frytka ma kłopoty z pamięcią albo próbuje się mścić na mężczyznach, którzy jeden po drugim uciekali od niej w popłochu? Zdumiony bredniami Frykowskiej jest znany prezenter Krzysztof Ibisz.
"Widocznie Frytka przyciąga facetów, dla których najbliższy sklep z kosmetykami jest 50 wiorst na północ" - śmieje się w rozmowie z "Faktem" Ibisz, któremu elegancji i dbałości o siebie nikt nie może odmówić. "Radzę zmienić rejony poszukiwań i udać się tam, gdzie doprowadzone są światło i gaz" - rzuca żartobliwie. Specjalnie dla Frytki należałoby jeszcze dorzucić jacuzzi.