Tak panicznie obawia się bakterii, że za nic w świecie nie wsiądzie do zwykłego samolotu. Raper i producent muzyczny Timbaland woli płacić miliony za prywatny odrzutowiec niż zarazić się anginą od pasażerów rejsowych maszyn.
Timbaland - znany ze współpracy m.in. z Justinem Timberlakiem i Nelly Furtado - tłumaczy, że nie ma nic ważniejszego niż zdrowie. Dlatego nie lata - jak większość - zwyczajnymi samolotami. Nie chce siedzieć w tłumie kaszlących i kichających ludzi.
Ale okazuje się, że nawet prywatny odrzutowiec nie zagwarantuje dobrego zdrowia gwieździe. Timbaland ma właśnie... grypę. I strasznie się boi, że choroba źle wpłynie na jego głos.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|