Na kalifornijskim konkursie Elwood nie dał żadnych szans innym psom. Bo trzeba uczciwie przyznać, że mieszaniec chihuahua i chińskiego grzywacza piękny nie jest. Złośliwi wołają za nim
Yoda, czy E.T, bo zwierz jest bardzo podobny do tych filmowych stworków.
Potwora robi z niego także ten wystający jęzor. "On nie ma zębów z jednej strony mordki, więc nie ma na czym zatrzymać języka i ten cały czas tak wisi" - tłumaczy Karen
Quigley, właścicielka Elwooda.
Ale mimo brzydoty Karen nie chce psa oddać. Zwłaszcza że zwierzak potrafi nieźle zarobić - za zwycięstwo w konkursie jego pani dostała 1000 dolarów.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
